kwi

09

Przyszła wiosna, zrzuciliśmy ciepłe kurtki i płaszcze. Przyszła pora na ubieranie się – jak mówiła moja babcia – „do figury”. Ale jak tu pokazać figurę, kiedy trochę albo bardziej niż trochę się zdefasonowała. Przybyło tu i ówdzie oponek i fałdek. Zanim więc wystawimy ciało do słońca, zademonstrujemy uda, brzuch i biodra, pora wziąć się za odchudzanie. Jest wiele powodów, dla których warto zrzucić parę kilogramów. Po pierwsze, odzyskasz dobre samopoczucie płynące z przekonania, że dobrze wyglądasz. Po drugie, nie będziesz musiała (musiał) zmieniać całej garderoby, a tylko uzupełnisz ją o nowinki modowe. Jeśli nadwaga jest spora, po uporaniu się z nią odzyskasz energię życiową, sprawność fizyczną, a przede wszystkim poprawisz stan swojego zdrowia. Otyłość sprzyja bowiem zachorowaniom na nadciśnienie, miażdżycę, choroby zwyrodnieniowe stawów i kręgosłupa, niektóre nowotwory. Warto więc się odchudzić.

Jak szybko stracić zimowy tłuszczyk?

Jeśli zapadnie decyzja o odchudzaniu, chcielibyśmy się pozbyć nadwagi jak najprędzej. Sięgamy wtedy po dietę cud, która nęci obietnicą utraty zbędnych kilogramów w krótkim czasie. Jest to dieta restrykcyjna, której nie sposób ściśle przestrzegać, która powoduje duży dyskomfort związany ze stałym odczuwaniem głodu, a co za tym idzie – zdarzają się ataki obżarstwa, kończące się zwykle wyrzutami sumienia i oskarżaniem siebie o słabość charakteru. W końcu rezygnujemy z odchudzania i nie akceptując swego wyglądu „pracujemy” na kolejne kilogramy. Tymczasem dieta, która pozwala na utratę 0,5 – 1 kg tygodniowo jest optymalna, przede wszystkim taka utrata wagi gwarantuje, ze nie nastąpi efekt jo-jo, czego najbardziej obawiają się osoby na diecie. Nie doprowadza też do ataków głodu, pozwala odchudzać się bez poczucia dyskomfortu. Należy więc zapomnieć o błyskawicznym odchudzaniu. Nawet jeśli to jest możliwe, nie warto o to zabiegać, bo i tak z pewnością kilogramy powrócą i to jeszcze z naddatkiem. Wiedzą o tym wszyscy, którzy już nieraz „przerabiali” takie pozornie atrakcyjne diety. Jeśli mamy kilogram czy dwa do stracenia, to rzeczywiście można zrobić szybko, wprowadzając pewne ograniczenia pokarmowe, ale jeśli nadwaga jest spora, lepiej odchudzanie rozłożyć na dłuższy czas.

Wrogowie odchudzania

Wrogów odchudzania jest co niemiara. Do nich na pewno należy kanapa. Siedząco -  leżący tryb życia to najlepsza droga go obrośnięcia w tłuszczyk. Bierny odpoczynek przed telewizorem, wylegiwanie się na kanapie z książką czy z gazetą sprzyja tyciu. Kolejny przeciwnik odchudzania to niewłaściwa dieta. Eliminacja słodyczy i wysoko przetworzonej żywności to konieczność. Nie zawsze dajemy sobie sprawę, ile jest ukrytych niezdrowych kalorii w zupkach w proszku i w jedzeniu typu fast food. Nie bez przyczyny nazywa się te produkty śmieciowym jedzeniem. Również niektóre owoce są wysokokaloryczne, np. banany i winogrona. Powinniśmy ograniczać spożywanie owoców ( najmniej kaloryczny jest arbuz), za to bez ograniczeń jedzmy warzywa. Za głównych winowajców otyłości uważa się tłuszcze zwierzęce. Rzeczywiście, należy znacznie ograniczyć ich spożycie, ale trzeba też wiedzieć, że tuczące są tłuszcze roślinne typu trans, czyli te, które są zawarte w twardych margarynach.

Nie sprzyja odchudzaniu zbyt rzadkie spożywanie posiłków. Jeżeli dostarczamy organizmowi kalorii po dłuższej przerwie, wówczas metabolizm ulega zwolnieniu, gdyż organizm oszczędza kalorie na spodziewany okres głodu. Dobrze zauważają to zjawisko ci, którzy w pierwszych tygodniach diety odczuwają szybki spadek wagi, a później następuje zastój w gubieniu kilogramów, waga ani drgnie mimo utrzymywania diety.

Wspomagacze odchudzania

W odchudzaniu pomocny jest ruch. Nie należy jednak w tym przesadzać, jeśli dotychczas unikaliśmy wysiłku fizycznego. Z „kanapowca” nie można natychmiast przerodzić się w mistrza siłowni. Ruch należy dawkować ostrożnie i stopniowo zwiększać wysiłek. Dobre efekty daje codzienny spacer, doskonale się sprawdza nordic walking, jazda na rowerze, pływanie. Codzienna 15- minutowa gimnastyka posłuży organizmowi, ważna jest regularność wykonywania ćwiczeń.

Ważny jest też rozkład posiłków. Okazuje się, że ta sama ilość kalorii spożywana podczas 5 posiłków jest szybciej spalana niż podczas 3 . Dietetycy polecają 5 posiłków w odstępach 3 – 4 – godzinnych. W ten sposób nie dochodzi do spowolnienia przemiany materii, organizm nie oszczędza kalorii na później. W każdym posiłku powinny się znaleźć niskokaloryczne warzywa, które dostarczają niezbędnych witamin i minerałów, nie doprowadzając do niedoborów pokarmowych. Szybkiej przemianie materii sprzyja picie dużej ilości płynów, co najmniej 1,5 litra dziennie. Najlepiej, by to była woda, zdrowa jest też herbata zielona oraz herbatki ziołowe. Natomiast z dużą ostrożnością należy podchodzić do herbat reklamowanych jako odchudzające. Ich działanie polega tylko na usuwaniu wody z organizmu, odchudzanie jest więc tylko pozorne, bo tkanki tłuszczowej nie ubywa.

W odchudzaniu pomagają też tabletki, które działają na 2 sposoby. Jedne zawierają błonnik, który wypełnia żołądek, dając uczucie sytości, dzięki czemu można bez większego trudu zmniejszyć kaloryczność potraw, inne przyspieszają spalanie tłuszczu. Są skuteczne zwłaszcza wtedy, gdy ich zażywaniu towarzyszą intensywne ćwiczenia fizyczne.

5,3 k

Brak podobnych artykułów.




One Response to “Odchudzanie na wiosnę”

  1. kaśka Says:

    Ja mam swój sposób na stracenie paru kilogramów- zmieniłam swój sposób żywienia- odstawiłam smażone zwłaszcza mięsa, nie jem makaronów, unikam chleba – a w zamian na przykład mace kupca, lub na przekąskę wafle ryżowe. W pracy staram się jeśc głównie owoce i odstawiłam cukier!! Jem także dużo warzyw takich duszonych na patelni. Efekty już widzę – od nowego roku 4 kg:)

Leave a Reply