lut
01
Lekarski apel
Kilka miesięcy temu ukazała się w prasie medycznej wypowiedź jednego z lekarzy, który postanowił przerwać milczenie i napisał, że higiena osobista pacjentów przychodzących na badania lekarskie jest w bardzo złym stanie. Pamiętam jeszcze czasy, gdy myto się szczególnie gorliwie przed wyjściem do lekarza. Dziś należą już chyba do przeszłości. Tak przynajmniej można wnioskować z doniesień prasowych. Choć zwykle dość sceptycznie podchodzę do wypowiedzi i opinii lekarskiej, zwłaszcza tych wypowiadanych z niedostępnej dla zwykłych śmiertelników wyżyny mądrości wiedzy (inaczej zwanej zarozumiałością), to w tym wypadku trudno mi się nie zgodzić z tą wypowiedzią.
Mimo, iż można by mniemać, że higiena osobista powinna była się w ostatnich latach poprawić, wszystko wskazuje na to, że jest inaczej. Ta wypowiedź oraz doświadczenia wielu innych lekarzy na całym świecie jest tylko probierzem jej ogólnego stanu.
Higiena w szpitalach
Wiadomo też, że każdy medal ma dwie strony. Druga strona medalu objawiła mi się przed paru laty, kiedy zdarzyło mi się być przez kilka miesięcy pacjentem dwu różnych szpitali. W jednym z nich toalety każdego dnia lśniły nienaganną czystością. Poranne i wieczorne zabiegi, jakich wymaga higiena osobista należały do przyjemności. Mówiąc wprost i dosadnie można było nawet jeść z toalet bez ryzyka zarażenia czymkolwiek.
Zupełnie inaczej rzecz się miała w drugiej placówce. Tam strach było wejść i skorzystać tylko z umywalki, o innych rzeczach nie wspominając. Co ciekawe, właśnie w tym drugim szpitalu lekarze bardzo często i mocno strofowali pacjentów za to, że ich higiena osobista pozostawała w dość opłakanym stanie. Tylko jak się tu myć w takich warunkach?
Brak usprawiedliwienia
Moje pobieżne doświadczenia są zbyt skromne, bym mógł sprawę generalizować. Trudno powiedzieć jaka jest średnia czystości w poszczególnych placówkach służby zdrowia. Zapewne usłyszałbym, że wszystko zależy od możliwości finansowych. Myślę jednak, że tak jak prywatne osoby, tak i szpitale nie są zwolnione z podstaw zachowania czystości, tylko z powodu niskich zasobów finansowych. Wbrew pozorom higiena osobista nie wymaga w swojej podstawowej formie zbyt dużych nakładów. Piszę to tylko dlatego, by pokazać sytuację z różnych stron. Tak jak już wspomniałem, zupełnie zgadzam się z wypowiedzią lekarza, którego przeraża stan, w jakim znajduje się higiena osobista jego pacjentów. Brudne toalety nie usprawiedliwiają nikogo z nas. Każdy musi zadbać o czystość, nawet jeśli akurat nie wybiera się na badania lekarskie.
Przyjemniejsze skojarzenia
Jest trochę przykre i jednocześnie symptomatyczne, że gdy na przykład wyszukujemy jakichś informacji związanych z higieną w internecie, to trafia się zawsze na artykuły piętnujące jej brak w społeczeństwie. Przecież higiena osobista powinna raczej kojarzyć nam się dość przyjemnie. Mamy już za sobą czasy szarego mydła. Dziś nawet papier toaletowy wygląda zachęcająco, jeśli można się posunąć do tak daleko idącego skojarzenia.
Do dyspozycji mamy przeróżne mydła zapachowe, płyny do kąpieli i balsamy. Gdy byłem małym dzieckiem bardzo cieszyło mnie jeśli w łazience pojawiała się szyszka do kąpieli. Dziś nie wiem co mam wybrać. Jest tego wręcz za dużo.
Współczesna higiena osobista różni się bardzo od tej, jaką pamiętają jeszcze niektórzy z nas. Kiedyś perfumy kupowało się w zwykłym kiosku RUCHU, a dziś… Specjalne sieci drogeryjne, no i wszechobecny i wszechogarniający internet. Są jeszcze tzw. sieci sprzedaży bezpośredniej, ale parę lat temu przekonałem się, że proponowane przez nie kosmetyki nie są ani zbyt tanie, ani też o wysokiej jakości. Zdecydowanie lepiej kupić perfumy lub wodę po goleniu w jakimś sklepie, albo na witrynie internetowej renomowanej firmy. Czasem zapłaci się kilka złotych więcej, ale są one zazwyczaj dużo trwalsze.
Coraz więcej pojawia się także środków do higieny intymnej. Już nie tylko dla kobiet, lecz również dla mężczyzn. Oczywiście higiena osobista to także troska o włosy. Tu obok szamponów widać odżywki, mleczka i wiele innych preparatów, których przeznaczenia mogę się jedynie domyślać. Sam w tym względzie pozostaję zwolennikiem wody i szamponu, ale nie wszystkim to wystarcza. Poza tym są już nie tylko szampony myjące, ale też takie, które pobudzają włosy do rośnięcia.
Trudna ocena
Przyznam, że trudno mi osobiście pogodzić te negatywne i pozytywne skojarzenia, jakie wywołuje higiena osobista. Nie mam zbyt często do czynienia z ludźmi, których mógłbym podejrzewać o jej nieprzestrzeganie. Gdy odwiedzam znajomych i jestem zmuszony skorzystać z łazienki, wszędzie widzę coś co przypomina nieomal wystawę środków higienicznych. Trudno przypuszczać, by stały tam jedynie dla ozdoby. Jednocześnie ciągle spotykam się z apelami (jak ten wspomniany na początku) i utyskiwaniem, że higiena osobista jest w opłakanym stanie. I co o tym wszystkim myśleć?
4,87_S
Podobne artykuły:
- Higiena Intymna O tym, że dbanie o siebie to podstawa, nie trzeba...